Dobry zespół musi składać się z odpowiednio dobranych kandydatów, by jego praca była jak najbardziej efektywna i odbywała się bez niepotrzebnych opóźnień. Dlatego tak istotne jest, by podczas rekrutacji wyselekcjonować odpowiednich kandydatów, którzy będą w stanie współpracować z zespołem i wniosą do niego jak najwięcej świeżych i oryginalnych pomysłów.

Zatrudnianie nowych członków rozpoczyna się od rekrutacji (znalezienia odpowiedniej liczby kandydatów spośród których dokonamy selekcji), natomiast selekcja to wybór odpowiedniego członka spośród rekrutowanych kandydatów.

Aby rekrutacja mogła przebiegać skutecznie, niezbędne jest przeprowadzenie go zgodnie z pewnymi kluczowymi etapami. Niesamowicie istotne jest zdefiniowanie stanowiska, sporządzanie charakterystyki osobowej kandydata, powiadomienia o wakacie, opracowanie i prowadzenie samego procesu selekcji. Należy zadać sobie następujące pytania:

  • Kogo szukam?
  • Gdzie i jak poszukuję?
  • Jak weryfikuję?
  • Kogo i jak wybiorę?

Jaki jest cel rekrutacji? A jakie znaczenie?

Zatrudnienie odpowiednich pracowników ma decydujący wpływ na funkcjonowanie organizacji, gdyż są oni najważniejszym zasobem firmy. To właśnie oni są źródłami konfliktów, ale też rozwiązują je. Co więcej, to właśnie oni dostrzegają szanse i zagrożenia firmy dla firmy.

Oczywiście, rekrutacja jest niemożliwa bez wcześniejszych przygotowań oraz odpowiedniej analizy tego, czego wymaga się od przyszłego pracownika.

Równie ważne podczas rekrutacji jest to, aby przeanalizować stanowisko pracy, które polega na odpowiednim zebraniu informacji, by stworzyć obraz stanowiska, wykonywanych zadań oraz umiejętności potrzebnych do danej pracy.

Pomocne przy dokonywaniu techniki, które przyspieszają poszukiwanie kandydatów oraz gromadzą dane na temat określonego stanowiska pracy, to:

  • analiza dokumentów
  • wywiad
  • obserwacja

Opis stanowiska jest wynikiem analizy stanowiska. Zawiera on informacje o zadaniach związanych z daną pracą oraz opisuje stopień samodzielności i rodzaj odpowiedzialności związany z daną pracą. Co ważniejsze wskazuje on cel istnienia stanowiska. Istotne jest, by pamiętać, że opis stanowiska pracy jest bardziej ogólny od zakresu obowiązków pracownika.

Żadna rekrutacja nie jest możliwa, gdy nie określimy, jaki jest główny cel stanowiska. Cel powinien wskazywać, co stanowi o głównej wartości stanowiska pracy oraz jak pracownik przyczynia się do realizacji misji organizacji.

Równie istotne jest, poinformować przyszłych pracowników o liczbie osób bezpośrednio im podległych (bez względu na to, czy pracują na pełen etat, czy na część). W tym opisie powinna być zawarta informacja:

  • ilu pracowników podlega merytorycznie
  • ilu pracowników podlega organizacyjnie
  • ilu pracowników podlega merytorycznie i organizacyjnie

Główne zadania realizowane na stanowisku pracy powinny wynikać z celu istnienia danego stanowiska pracy.

Zadania

Zadania należy szeregować ze względu na częstotliwość ich wykonywania– od wykonywanych najczęściej do najrzadziej wykonywanych. Za zadania dominujące uznaje się trzy najważniejsze, natomiast cała reszta zostanie dla nas zadaniami pobocznymi.

Kompetencje

Za punkt wyjścia podczas procesu rekrutacji jest stworzenie profilu kompetencyjnego idealnego kandydata.

Kompetencja to:

  • postawa
  • wiedza
  • doświadczenie
  • umiejętności

ujawniają się w zachowaniach i mające wpływ na poziom efektywności na danym stanowisku.

Podczas rekrutacji tworzy się tak zwane profile kompetencyjne, które są zestawem kompetencji niezbędnym do wykonywania zadań, zgodnych ze standardami danej firmy. Tworzy się je w następujący sposób:

  • opis stanowiska
  • selekcja kompetencji/kryteriów
  • operacjonalizacja kompetencji/kryteriów w oparciu o jednostki zachowań
  • wyskalowanie kompetencji

Podczas szkolenia Metody Skutecznej Rekrutacji i Selekcji Kandydatów dowiesz się, jak zastosować najnowsze techniki selekcyjne, poprawisz trafność decyzji rekrutacyjnych oraz nauczysz się profesjonalnie planować proces rekrutacji i selekcji.  

https://www.high5.pl/

Język promocji Funduszy Europejskich wymaga szczególnych umiejętności. Problem polega na tym, że pisząc o funduszach unijnych, trzeba oprzeć się na materiałach, które pełne są trudnych, branżowych sformułowań. Niektóre wyrażenia nie mają swoich potocznych odpowiedników. Mnóstwo tu rozbudowanych nazw projektów oraz programów. Jak sobie z tym poradzić? Autorzy dobrych tekstów skupiają się przede wszystkim na tym, by ich artykuły były proste i czytelne. Rzeczy trudne przedstawiają w zrozumiały i ciekawy sposób. Znają gatunki dziennikarskie oraz reguły, które nimi rządzą. I co ważne – nieustannie skupiają się na zasadach poprawnego pisania.

W naszym opracowaniu prześledzimy wszystkie elementy pracy nad tekstem. Najpierw zastanowimy się, co charakteryzuje odpowiednie formy dziennikarskie.  Następnie przyjrzymy się najczęstszym błędom językowym i dowiemy się, jak formułować zdania, by unikać niezręcznych lub niepoprawnych sformułowań. Prześledzimy też sposoby angażowania uwagi czytelnika.

Istnieje sposób, by określić czytelność danego tekstu w liczbach. Sposób ten wymyślono w Stanach Zjednoczonych. Im tekst bardziej skomplikowany, tym wyższy jest jego „współczynnik mglistości” (tzw. indeks FOG, od ang. „fog”, czyli mgła). Książki takie jak „Harry Potter” mają współczynnik 8, co oznacza, że dla jego zrozumienia potrzeba ośmiu lat nauki (sześć lat szkoły podstawowej, dwa lata gimnazjum). „Newsweek” to już współczynnik 12, natomiast testy o Funduszach Europejskich  – 15. Zdaniem autorów poradnika indeks ten można obniżyć. Każde działanie, które sprawi, że dany artykuł stanie się mniej skomplikowany, pomaga czytelnikom. Tym samym przyczynia się do promocji Funduszy Europejskich.

A oto, co należy zrobić, by zwiększyć czytelność tekstu:

  • używać wyrazów nie dłuższych niż 4-sylabowych (dla zwykłego czytelnika kłopotliwe mogą być takie słowa jak: re-gu-lu-ją-cy, e-wa-lu-a-cyj-ny, u-pow-szech-nia-nie, re-ko-men-da-cje)
  • gdy tylko można, zamiast rzeczowników stosować czasowniki (np. zamiast „składanie wniosków” piszmy „żeby złożyć wniosek”); wszystkie rzeczowniki kończące się na –anie, -enie, -cie spowalniają tekst.
  • jak najmniej używać wyrazów zakończonych na –ość oraz –acja,  (działalność, organizacja).
  • unikać przymiotników, kończących się na –alny (np. globalny, wykonalny, optymalny)
  • gdy tylko można, unikać skomplikowanego słownictwa (np. terminów ekonomicznych i prawnych, zapożyczeń z języka angielskiego)
  • zawsze podawać pełną nazwę instytucji lub programu, a skróty dopiero w dalszej części
  • pisać jak najkrótsze zdania, często stawiać kropki
  • stosować naturalny szyk polszczyzny, czyli schemat: podmiot – orzeczenie – dopełnienie (kto – robi – co)
  • unikać dygresji, skupiać się na głównym temacie
  • unikać niepotrzebnych wtrąceń (np. ogólnie rzecz biorąc, naturalnie, krótko mówiąc)
  • pamiętać o poprawnej interpunkcji
  • nie używać pleonazmów (jedna część wypowiedzi zawiera te same treści, które występują w drugiej części, np. akwen wodny)
  • unikać zdań z formami bezosobowymi (np. trzeba, należy, zaleca się itp.), zamiast nich wyraźnie określać kto jest podmiotem (np. zamiast „należy złożyć wniosek” piszemy: „Osoby, które zamierzają złożyć wniosek, mogą w tym celu…” itp.) 
  • unikać zwrotów nakazowych (np. należy w tym celu, trzeba mieć na uwadze, musi być przeprowadzony)
  • zamieniać stronę bierną na czynną, jeśli jest taka możliwość
  • unikać konstrukcji wielowyrazowych, jeśli można coś napisać krócej (np. zamiast zadać pytanie – zapytać, zamiast usługi doradcze – doradztwo, zamiast opracować ułatwienia – ułatwić)
  • podawać potoczne odpowiedniki nazw i tytułów zamiast ich rozbudowanych pełnych wersji
  • zadbać o stronę wizualną tekstu (akapity, wyliczenia, pogrubienia, tytuły, śródtytuły, infografika)

Enrico Caruso, zapytany kiedyś, jak przygotowuje się do koncertu, odpowiedział: „Już na wiele godzin przed pierwszą odsłoną jestem cały myślami na scenie. Oczyma wyobraźni widzę orkiestrę, mogę bez trudu rozpoznać dyrygenta i czuję, jak podłoga wibruje pode mną. Widzę też publiczność i siebie samego, stojącego ponad nią. I proszę sobie wyobrazić: słyszę siebie samego, jak śpiewam i złości mnie każdy błąd, każdy fałszywy ton tak, jakby działo się to rzeczywiście.

To, co opisuje Caruso, jest niczym innym, jak właśnie duchowym przygotowaniem do zbliżającego się występu lub prezentacji i doskonałym przykładem swego rodzaju mentalnego treningu. Król tenisa, Boris Becker, przed każdym turniejem próbował przedstawić sobie boisko oraz przeciwnika wraz z wszystkimi jego możliwymi reakcjami. Kolarze przemierzają w wyobraźni każdy z etapów wyścigu na długo, zanim wesprą stopy na pedałach rowerów; narciarze zaś szusują po ośnieżonych stokach gór.

Również i Wy, Drodzy Czytelnicy, możecie z powodzeniem wypróbować tę metodę. Zamknijcie oczy, a następnie spróbujcie wyobrazić sobie, jak stoicie podczas prezentacji przed zgromadzonym audytorium. Zastanówcie się, jakimi słowami chcielibyście rozpocząć swoje wystąpienie publiczne i postarajcie się wychwycić ewentualne  błędy lub potknięcia. A teraz, niechaj Wasze „wewnętrzne oko” zatrzyma się na publiczności. Kto gdzie siedzi? Kto jest Wam życzliwy, a kto wręcz przeciwnie? Jakie dygresje, uwagi, a nawet protesty mogłyby się pojawić i jak należałoby na nie zareagować?

Ktoś mógłby teraz zaoponować, że tego rodzaju trening mentalny w przypadku „spontanicznej wypowiedzi” nie jest w ogóle możliwy, z banalnie prostego powodu – braku czasu. Taka hipoteza jest wszelako tylko częściowo prawdziwa. To oczywiste, że możecie nie mieć scenariusza (wypisz-wymaluj) na „konkretny” przypadek. Ale możecie przecież zawczasu „przetrenować” rozmaite sytuacje – a wówczas wystarczy Wam zaledwie kilku sekund na mentalne przygotowanie.

prezentacja

Posłużmy się przykładem, który zilustruje to, o co nam tutaj chodzi.

Wyobraźcie sobie następującą sytuację: Znaleźliście się na przyjęciu urodzinowym i żona jubilata prosi Was – jako przyjaciela domu – abyście wystąpili ze stosownym, krótkim przemówieniem. Oczywiście, zgadzacie się, prosząc wszakże o kilka minut na zastanowienie. Zdanie: „Nie chciałbym mówić bzdur” – wypowiedziane lekko i okraszone dodatkowo miłym uśmiechem – z miejsca zjedna Wam sympatię, a zarazem zapewni odpowiednią „dawkę” czasu, którego bezwzględnie potrzebujecie na ułożenie kilku spontanicznie brzmiących zdań. Mentalny trening nie powinien ograniczać się wyłącznie do przygotowania jakiegoś konkretnego wystąpienia. Sztukę przemawiania warto ćwiczyć ciągle, wykorzystując różne okazje. Jeżeli np. zostaniecie zaproszeni na przyjęcie lub oficjalną uroczystość na cześć jednego z kolegów, powinniście znacznie wcześniej, na wszelki wypadek, zastanowić się nad, „ewentualnym wystąpieniem, nad doborem słów optymalnych” na tę okoliczność. I jeśli nawet, koniec końców, nie poproszą Was o krasomówczy popis, to taka „sucha zaprawa sportowa? z pewnością Wam nie zaszkodzi. Również dlatego, że dzięki niej macie sposobność porównania wystąpienia innych mówców tym, które sami przygotowaliście. Ponadto, jest to szczególnie korzystna okazja do zebrania dodatkowych informacji, które z powodzeniem będziecie mogli spożytkować przy następnej nadarzającej się sytuacji.

Możesz także spróbować nauczyć się tego w expresowym tempie np. podczas szkolenia dotyczącego prezentacji, wystąpień publicznych i autoprezentacji.

Ważne przy tym, aby podczas takiego przygotowania nie oszukiwać samego siebie. Lepiej zaopatrzyć się w zdrową dawkę samokrytycyzmu i wyłapać swoje słabości. Jeśli nie należy się do wytrawnych mówców, jest wielce prawdopodobne, że będziecie .stosować mniej lub bardziej częste pauzy, a potok wypowiadanych' przez Was słów nie popłynie, niestety, wartkim nurtem. Poza tym, mogą się Wam przydarzać rozmaite przejęzyczenia; być może mówicie też zbyt cicho, a wówczas należy liczyć się z mało sympatycznymi okrzykami „głośniej, głośniej”.

W czasie mentalnego treningu należy wyobrazić sobie wszystkie czyhające zewsząd niebezpieczeństwa, a następnie zawrzeć w „scenariuszu” takie reakcje, które z wielkim prawdopodobieństwem doprowadzą Was do happy endu. Jeżeli będziecie trzymać się konsekwentnie starannie obmyślanej zawczasu taktyki, wówczas z pewnością uda się Wam uniknąć nieprzewidzianych problemów, które mogą zaskoczyć mniej doświadczonego „spontanicznego mówcę” .